NASZĄ DOMENĄ JEST WYSOKI POZIOM ŚWIADCZONYCH USŁUG PRAWNYCH.
POMAGAMY OSOBOM FIZYCZNYM I FIRMOM NA KAŻDYM ETAPIE POSTĘPOWANIA – OD POMYSŁU, DO JEGO REALIZACJI.

SKUPIAMY SIĘ NA OBSŁUDZE PRZEDSIĘBIORSTW I OSÓB FIZYCZNYCH PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ. POMAGAMY OBECNYM ORAZ BYŁYM WSPÓLNIKOM, A TAKŻE CZŁONKOM ZARZĄDU I RAD NADZORCZYCH W OCHRONIE ICH PRAW.
ROZUMIEMY BIZNES I WIEMY, ŻE PODSTAWĄ SUKCESU JEST PROFESJONALIZM NA KAŻDYM ETAPIE.

Aktualności

składowanie próbek na magazynie

Odpowiedzialność prowadzącego magazyn za składowanie podróbek – co trzeba wiedzieć?

 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że przedsiębiorstwo, które składuje towary, nie wiedząc o tym, że są podrobione, nie narusza znaków handlowych. Czy zatem na operatorach logistycznych nie ciąży żadna odpowiedzialność? Niezupełnie.

Łańcuch dostaw a operator logistycznych

W dzisiejszych czasach model dystrybucji towarów najczęściej zakłada udział profesjonalnego przedsiębiorstwa świadczącego usługę składu. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku towarów szybko zbywalnych (FMCG). Firma ta, zwana operatorem logistycznym, posiada specjalistyczną wiedzę w zakresie tychże usług, a także dysponuje odpowiednim zapleczem magazynowym, transportowym i dystrybucyjnym). Operator ten je jest jednak stroną umowy sprzedaży i dostawy towarów, w szczególnie nie wprowadza składowanych towarów do obrotu. Nie analizuje zatem także pochodzenia składowanych towarów. Zwykle dzieje się tak, że producent dostarcza go do magazynu operatora logistycznego, wskazanego przez odbiorcę i dopiero stamtąd towar trafia do hurtowni i punktów detalicznych (np. supermarketów lub bezpośrednio do odbiorców w przypadku sklepów online). Choć pozwala to zoptymalizować łańcuch odstaw, wywołuje pytanie, czy operator logistyczny odpowiada za naruszenie znaków towarowych?

Sprawa Coty vs Amazonie

TSUE badała sprawę, w której pewien niemiecki sprzedawca rozprowadzał na Amazonie perfumy Davidoff z nielegalnego importu równoległego. Sprzedawca ten korzystał z magazynów Amazona, gdyż miał wykupioną usługę „Fulfilment by Amazon”. Dzięki temu nie musiał przesłać towaru bezpośrednio od siebie, a poprzez potężne zaplecze logistyczne grupy Amazon. Miało to na celu usprawnienie procesu obrotu towaru. Amazon nie był odpowiedzialny za wprowadzanie towaru do obrotu – jego rola ograniczała się wyłącznie do magazynowania i dystrybucji towaru.

Sprzeciw wobec takim działaniom wniosła spółka Coty Germany GmbH – licencjobiorca znaków towarowych Davidoff. Złożyła więc pozew do niemieckiego sądu przeciwko spółkom z grupy Amazon, w tym Amazon FC Graben GmbH pełniącą funkcję składującego. Coty domagała się m.in. zakazania magazynowania i wysyłki towarów naruszających ich prawa. Z powodu wątpliwości niemiecki sąd wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z zapytanie prejudycjalnym, czy w powyższym stanie faktycznym można przypisać odpowiedzialność pozwanej spółce z grupy Amazon.

Prowadzący magazyn nie odpowiada za towar, który tylko składuje

Kwestią, która budziła największe wątpliwości, była interpretacja pojęcia „celu” z art. 9 ust. 3 lit. b rozporządzenia 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej. Analogiczny przepis znajdziemy w art. 154 polskiej ustawy Prawo własności przemysłowej. Zgodnie ze wspomnianym przepisem zakazane może być stosowanie znaku towarowego polegające na magazynowaniu towaru nim oznaczonego, jeśli stosuje się je w celu późniejszego oferowania i prowadzania towaru do obrotu. Jeśli towar magazynowany jest w innym celu, to wykorzystania znaku, a więc naruszenie, nie ma miejsca. To właśnie podkreślił TSUE – aby zachodziło naruszenie, operator logistyczny musi samodzielnie dążyć do realizacji celu, jakim jest oferowanie towaru lub wprowadzanie go do obrotu. W rozpatrywanej sprawie spółka z grupy Amazon nie oferowała ani nie sprzedawała spornych towarów. Czynił to wyłącznie niemiecki sprzedawca, korzystając z platformy Amazona. Jedynie osoba odpowiedzialna za oferowanie i sprzedaż spornych towarów może dostosować się do wydanego przez sąd zakazu.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne podkreślił również, że sam fakt stworzenia warunków technicznych od używania znaku towarowego, nie świadczy jeszcze o jego użyciu. Wskazano także przykład działalności polegający na rozlewaniu napoju do puszek oznaczony podrobionym znakiem na zlecenie osoby trzeciej. Podmiot rozlewający napój w ocenie TSUE nie wykorzystuje znaku towarowego, a jedynie stwarza techniczne warunki niezbędne do tego, aby osoba trzecia mogła tego dokonać.

Istnieją inne podstawy odpowiedzialności prawnej

Omawiana sprawa Coty vs Amazon dotyczyła ich odpowiedzialności jako sprawców bezpośrednich. Składowanie towarów naruszających znaki towarowe, można jednak rozpatrywać w zakresie tzw. pośrednika w naruszeniu. Przepis dotyczący odpowiedzialności pośredników funkcjonuje w polskim prawie dopiero od 16 marca 2019 r. Zgodnie z nim za naruszenie prawa ochronnego do znaku towarowego odpowiada również osoba, z której usług korzystano przy naruszeniu. Zapisy te wynikają z implementacji tzw. Dyrektywy Enforcement. Gdyby zatem pytanie prejudycjalne dotyczyło odpowiedzialności pośrednika, odpowiedź TSUE mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. To z uwagi na nieograniczony zakres pytania trybunał nie podjął tych kwestii w omawianym wyroku. Po orzeczeniu TSUE co prawda sytuacja prawna podmiotów prowadzących magazyn ulegnie poprawie, jednak powinni oni zachować ostrożność do czasu rozstrzygnięcia w orzecznictwie kwestii ich odpowiedzialności jako pośrednika.

składowanie próbek na magazynie